Wartości pokarmów cz. 4

Mięso jest właśnie dlatego pierwszorzędnym pokarmem, że zawiera sole mineralne w stosunku odpowiednim do materii białkowatych i tłuszczu. Soląc mięso lub jaja i w ogóle jakiekolwiek pokarmy, nie spełniamy bynajmniej funkcji podrzędnej, dodatkowej tylko, lecz owszem zasadniczą. Podobnie bowiem jak wapno potrzebne jest do odbudowania kości, tak chlorek sodu czyli sól kuchenna niezbędną jest dla chrząstek. Sól więc jest rzeczywistym i bardzo ważnym pokarmem, i tylko jednostronne uważanie białka za jedyny materiał odżywczy mogło wywołać niedostateczne ocenienie wartości soli.

Sól kuchenna wywołuje bardzo ważne zmiany w organizmie.

Przede wszystkim stanowiąc całą połowę stałych części krwi, jest ona niezbędna dla utrzymania jej własności odżywczej. Materię białkowate tylko wtedy zdolne są w całości przejść w tkanki, gdy je sól do tego pobudza; to też zwierzęta liżąc sól przy innym pokarmie, tyją nierównie prędzej. Używanie pokarmów bez soli jest w znacznym stopniu marnowaniem pokarmów; kto dodaje soli, ten oszczędza. Jeżeli zaś nie tylko nie dodamy, ale jeszcze wyługujemy najpożywniejszy pokarm np. mięso od tej ilości soli, którą samo zawiera, wówczas takie mięso przestaje być odżywczym, i karmiąc się nim, zwierzę może zdechnąć z głodu.

Obecność soli w pokarmach powiększa ilość krążków w krwi, odbiera tkankom nadmiar wody, wywołując pragnie nie a nawet powiększa apetyt, pobudzając wydzielanie soku żołądkowego i przyspieszając cały proces wymiany materii. U byków Boussingault zauważył nawet wzmaganie się zdolności odrodczej pod wpływem soli. Nadmierna ilość soli wywołuje stan zapalny gorączkowy, a nawet i śmierć (Gonbaux).

Części więc mineralnych nie możemy uważać za podrzędny tylko składnik pokarmów. Mają ono swój wpływ bardzo silny na organem, a wiele z nich można nawet uważać za właściwe materiały odżywcze, ponieważ wchodzą w skład ciała. Kwas fosforny niezbędnym jest dla różnych soków organicznych i dla całej tkanki nerwowej; wapno jest niezbędne dla kości; potaż, żelazo i sól kuchenna dla krwi; siarka między innymi dla paznokci itd.

Jeżeli porównamy wartość pożywną chleba i mięsa to bezwarunkowa przewaga wypadnie po stronie mięsa dlatego właśnie, że zawiera ono więcej tych części mineralnych, a nadto ponieważ części białkowate są strawniejsze w mięsie niż w chlebie; ponieważ w ogóle mięso szybciej, przechodzi w krew niż chleb. To też jakkolwiek chleb z dodaniem wody może być w razie konieczności pokarmem wyłącznym; jednakże tam, gdzie chodzi o pracę nie tylko ciężką ale i szybką, robotnik karmiony mięsem będzie miał zawsze przewagę nad robotnikiem, który żyje chlebem.

Pokarm zwierzęcy wprowadza do krwi więcej materii białkowatych, niż pokarm roślinny (Lehmann) i więcej tłuszczu (Nasśe); w skutek czego krew łatwiej może odnawiać wszystkie tkanki. Nadto pokarm mięsny powiększa w krwi ilość fosforanów, roślinny zaś węglanów (Yerdeil) w skutek czego, ponieważ fosfor jest niezbędnym dla nerwów; te właśnie łatwiej się odżywiają i prędzej obudzają uczucie sytości i siły przy pokarmie zwierzęcym niż przy roślinnym. Ten ostatni zmniejsza także ilość moczu i nadaje odczyn zasadowy, podczas gdy u zwierząt mięsożernych odczyn jest kwaśny. Wszelka zaś obecność kwasów świadczy o wyższym utlenianiu, o szybszej przemianie materii, a tern samem i o większej napiętości życia. Moleschott przypisuje ociężałość mieszkańców wielu wysp oceanu Spokojnego i Hindusów ich wyłącznie roślinnemu pokarmowi, podczas gdy myśliwskie rasy Indian odznaczają się niezwykłą silą i energią. Lecz nawzajem czysto mięsny pokarm bez dodatku innych wywołuje niekiedy zapalenia, dyjaryje, a w skutek tego i wycieńczenie; ponieważ zbyt szybko odnawia ciało i przyśpiesza wszystkie jego funkcje.