O wrażeniach zmysłowych cz. 8

To tylko pozostaje pewne, że przy większej ilości wrażeń, jasność ich zaciera się wzajemnie, i że dwu szeregów wrażeń, od różnych zmysłów pochodzących, jednocześnie z zupełną dokładnością śledzić nie możemy; krótko mówiąc, jeżeli jedno wrażenie ma być świadomym, musi ich być więcej niż jedno, lecz im ich jest więcej, tern więcej od pewnego stopnia zamiast pomagać sobie wzajemnie – wzajemnie się paraliżują.

Dla objaśnienia różnych rodzajów wrażeń wzrokowych, mianowicie wrażeń różnych kolorów, przypuszczają niektórzy fizjologowie z Yungiem i Helmholtzem, że istnieją trzy rodzaje włókien dla trzech zasadniczych kolorów widma słonecznego: czerwonego, zielonego i fioletowego. Inni przeciwnie jak np. Wundt sądzą, że przypuszczenie to jest niepotrzebnym, ponieważ nie mamy władzy rozkładania okiem kolorów mieszanych na pojedyncze, jak to ma miejsce odnośnie do tonów akordowych w uchu.

Na poparcie pierwszego przypuszczenia przytaczają następujące doświadczenie, które każdy powtórzyć może. Jeżeli patrząc jednym okiem wprost przed siebie, z boku trzymać będziemy jakiś przedmiot czerwony np. laskę laku lub czerwony ołówek, to przekonamy się, że przesuwając w bok, natrafimy na taki punkt, w którym przedmiot ten naraz wyda się czarnym. Stąd wnoszą, że przy takiem ukośnym padaniu promieni natrafiają one na te brzeżne miejsca siatkówki, w których brak jest włókien odczuwających kolor czerwony.

Comments

  1. By Reklama