O wrażeniach zmysłowych cz. 28

Zatem widoczną jest rzeczą, że wrażenia świadome składają się ze zbioru wrażeń. Tak samo wreszcie przy obrocie koła uderzającego o kartę, słyszymy pojedyncze uderzenia dopóty tylko, dopóki szybkość obrotu nie jest wielką, zaś przy powiększeniu jej już zamiast szeregu uderzeń słyszymy jeden ton, który więc widocznie powstał ze złożenia się drobnych osobno nie rozerwalnych wrażeń uderzenia w jedną całość dźwięczną.

W naturze mogą istnieć miliardy drgań większych i mniejszych, wolniejszych i szybszych, ale my ujmujemy je tylko w pewnych granicach, i tylko przez to, tj. w skutek ograniczoności naszych zmysłów możemy rozróżniać wrażenia. I tak w miarę wzrastania szybkości drgań materii ujmujemy je naprzód jako szmer: mniej więcej od 1 do 14 drgań na sekundę, większa szybkość aż do 30,000 mniej więcej rodzi różnorodne wrażenia tonów. Dopiero około 100 bilionów drgania stają się dla nas ciepłem: przy 450 bil. przechodzą w światło czerwone, przy 790 w fioletowe, a jeszcze szybsze drgania mają dopiero własność działania chemicznego na nos i język, dając wrażenia węchowe i smakowo. Są to jednak wszystko przemiany jakościowe, których my bynajmniej za stopniowe wzmacnianie siły nie uważamy.

Comments

  1. By Reklama