O wrażeniach zmysłowych cz. 24

Widocznie widzenie pojedyncze wtedy tylko ma miejsce, gdy osie oczne schodzą się na samym przedmiocie; tworząc kąt mniejszy lub większy stosownie do odległości. Ile razy wierzchołek tego kąta przypada przed lub za przedmiotem, tyle razy widzimy go podwójnie. Na odwrót jeżeli weźmiemy dwie rurki i przyłożymy każdą z nich do jednego oka ale w ten sposób, że jedna będzie skierowaną do jednego przedmiotu, np. do kuli bilardowej, a druga do innej takiej że kuli bilardowej obok leżącej, to ponieważ w takim razie każda kula leżeć będzie na jednej osi ocznej, a my przywykliśmy widzieć przedmiot na przecięciu obu osi, więc też wrażenia odebrane odniesiemy do przecięcia się przedłużonych osi i będziemy sądzili, że widzimy jedną tylko kulę.

Każde oko widzi zawsze jeden i ten sam przedmiot z różnej strony. Łatwo się o tein przekonać patrząc np. na przedmiot jakiś niedaleko od ściany tapetowanej stojący, raz jednym, to znowu drugim okiem. Wówczas wydaje się nam jak gdyby ten przedmiot przeskakiwał to na prawo, to na lewo, za każdym bowiem razem zasłania nam inną część tapety. Przez to właśnie, że jedno oko widzi więcej z prawej strony przedmiotu,, drugie zaś z lewej, utrzymuje się w nas poczucie bryłowatości, pierwej przy pomocy dotyku i zmysłu mięśniowego zdobyte. Na tej to zasadzie polega powszechnie znany przyrząd optyczny stereoskop. Dwie fotografie z różnej strony zdejmowano, łącząc się w oku przy pomocy odpowiednich szkieł, dają nam widok jednego obrazu, ale ze wszelkimi pozorami wypukłości.

Comments

  1. By Reklama