O wrażeniach zmysłowych cz. 18

Niesłychanie ciekawe są w tym względzie obserwacje nad ślepymi od urodzenia, którzy nagle w skutek operacji wzrok odzyskali, tu bowiem dopiero poznać możemy, czym są dla nas wrażenia wzrokowe bez pomocy wszystkich innych. Po raz pierwszy fakt taki obserwował Cheselden w r. 1728. Od tego czasu kilkunastu lekarzy opisywało fakt podobno. Mamy więc dosyć danych do ocenienia zjawiska. Otóż przede wszystkim, ponieważ ten cudowny świat barw i cieniów, który widzimy, nie jest dziełem samych oczu, tylko zespalania się stopniowego wrażeń wzrokowych ze zdobyczami innych zmysłów, więc też nagle odzyskanie wzroku nie tylko nie da choremu tego obrazu, jaki my przy każdym spojrzeniu widzimy – ale nawet nie obudzi w nim spodziewanego uczucia radości.

Wrażenia bowiem wzrokowe, dopóki się nie skojarzą ściśle w skutek tysiącznych doświadczeń z odpowiednimi wrażeniami dotyku i zmysłu mięśniowego, dopóty nie mają dla nas najmniejszego znaczenia. Operowany widzi tylko rodzaj błysku, rodzaj migotania farb w samem oku, ale ani przedmiotów odpowiednich, ani ich zewnętrzności i wymiarów ocenić nie może. Do chwili operacji światło padając tylko pośrednio przez błony kataraktowe, nie mogło wdrożyć czopków wzrokowych siatkówki do rozróżniania nawet barw pojedynczych, to też pierwsze wrażenie będzie tylko chaotyczne.

Comments

  1. By Reklama