O wrażeniach zmysłowych cz. 12

Fizyka nas uczy, że światło jest drganiem eteru, ze rozchodzi się falisto, tak jak wszystkie inne rodzaje ruchu i że różne pojedyncze promienie postępując od czerwonego do fioletowego odróżniają się coraz to krótszymi falami. im zaś falo krótsze, tym dłużej musiałoby trwać przenoszenie się światła, ponieważ jednak tak nie jest, ponieważ promienie widma składając jeden złożony promień biały, przebiegają razem z równą szybkością, prosty więc wniosek, że te promienie które mają krótsze drgania, muszą ich robić więcej, aniżeli te które mają dłuższe.

I tak, podczas gdy czerwone światło ma około 450 bil. drgań na 1 sek. – żółte około 526 bil., – zielone około 640, błękitne około 720 a fioletowe 790. Tak więc tu zupełnie tak samo jak w tonach jakość ich zależy wyłącznie od ilości drgań na sekundę. My ujmujemy jakościowo tylko pewne okresy tej skali i nazywamy je odrębnymi kolorami inne zaś oko jakiejś doskonalszej od nas istoty mogłoby ocenić więcej takich okresów jako odrębne, podczas gdy dla nas są one tylko przejściem od jednego koloru do drugiego.

Comments

  1. By Reklama