O wrażeniach zmysłowych cz. 11

Można te zjawiska objaśniać brakiem odpowiednich włókien, albo też tylko pewną zmianą w działalności włókien zresztą jednorodnych.

Wszystkie zasadnicze rodzaje kolorów mieszczą się w tak zwanym widmie słonecznym. Jeżeli biały promień światła przepuścimy przez pryzmat, wówczas rozkłada się on na siedem innych, które na płótnie lub białym papierze wyraźnie występują.

W szeregu tych barw szczegółowych widzimy zawsze jeden stały porządek: po czerwonej idzie pomarańczowa, żółta, zielona, niebieska, ciemno-błękitna, wreszcie fioletowa. Te przejścia jakie tu widzimy mian. od czerwonego do niebieskiego nie dają się wyobrazić inaczej, jak przez pośrednictwo żółtej farby.

Porównywają ten skład farb z klawiaturą tonów, widzimy pewne zbliżenia obok różnic. Jak w oktawie siedem tonów, tak tu mamy siedem barw; ale tu barwy przechodzą zupełnie stopniowo w siebie, podczas gdy w tonach nie ma tej ciągłości. Nadto w składzie barw nie ma nic takiego co by się dało porównać z wyższymi oktawami tonów, gdyż jaśniejszy lub mocniejszy odcień kolorów nie będzie stanowił ich zmiany jakościowej. Musimy więc naraz porównać całą klawiaturę tonów z calem widmem słonecznym. Jak tam, tak i tu różnice jakościowe wrażeń sprowadzają się do ilościowych.

Comments

  1. By Reklama