O wrażeniach zmysłowych cz. 10

Dopiero gdy widzimy te osoby wybierające pomiędzy jednakowymi przedmiotami różnego koloru, możemy wykryć ich słabość wzrokową. Są także osoby, dla których kolor niebieski, zielony i żółty są jednakowe i w wyobraźni ich przedmioty przedstawiają się tylko tak jak na fotografii t. j. odróżniają się tylko cieniami. Niektóre środki lekarskie np. santonina wywołują podobne znieczulenie na wrażenia kolorów innych oprócz żółtawo-zielonego, który wszystko zabarwia.

Podobno zjawiska przedstawiające najrozmaitsze stopnie, objaśniają nam stałą różnicę kolorytu w obrazach pewnych malarzy. Jedni z nich malują zawsze wszystko blado i jakby za mgłą, inni znów zbyt jaskrawo – a jedni i drudzy sądzą przecież, że wiernie oddają naturę. Nie wskazując osobistości nadmienię tylko, że np. dobrze są znane publiczności warszawskiej z Wystawy Sztuk Pięknych obrazy jednego z utalentowanych artystów, który zawsze trawę i drzewa maluje żółtawo, w sposób tak rażący, że wyglądają jak jakaś siekanina jajek ze szczypiorkiem; a jednak całość obrazów zdradza biegłego artystę. Podobnież trafia się, że u malarza podeszłego wieku, soczewka staje się żółtą i w skutek tego kolor błękitny którego używa do malowania tła nieba staje się zbyt mocnym, ponieważ malarz widzi go bladym przez pryzmat żółtości. Możemy pojąć to złudzenie patrząc na kolor błękitny przez szkło żółte, wówczas wyda on się nam znacznie bledszym.

Comments

  1. By Reklama